Czy leczenie kanałowe boli?
Pacjenci pytają o to częściej niż o cokolwiek innego. Krótka odpowiedź: sam zabieg zwykle nie. Gorzej bywa przed nim.
Pytania, które słyszymy przy fotelu najczęściej. Odpowiadamy na nie tak, jak w gabinecie, bez owijania i bez straszenia.
Pacjenci pytają o to częściej niż o cokolwiek innego. Krótka odpowiedź: sam zabieg zwykle nie. Gorzej bywa przed nim.
Ząb po leczeniu ma prawo dawać o sobie znać. Rzecz w tym, żeby odróżnić gojenie od kłopotu.
Ząb zaczyna reagować na zimne, potem na gorące, potem budzi w nocy. Każdy z tych etapów znaczy co innego.
Jedna wizyta czy dwie, to zależy od zęba, a nie od pośpiechu pacjenta ani lekarza.
Wypełnienie, nakład czy korona. Wybór nie zależy od budżetu, tylko od tego, ile własnego zęba zostało.
Wokół wkładów koronowo-korzeniowych narosło nieporozumienie. Nie wzmacniają korzenia. Robią coś innego.
Nieleczone zakażenie zęba jest dla ciąży większym problemem niż wizyta u endodonty.
Usunięcie wygląda na tańsze i szybsze. Rachunek zmienia się, gdy policzyć, co dzieje się z tym miejscem przez następne lata.
Różnica nie polega na innym zabiegu. Polega na tym, czy lekarz widzi to, co robi.