Implantis Dental Clinic

Leczenie kanałowe pod mikroskopem

Ratujemy zęby, w których miazga jest zapalona albo już obumarła. Pracujemy z mikroskopem, bo ujście kanału potrafi być węższe od główki szpilki.

Lekarka w masce pracująca przy mikroskopie zabiegowym

Co się dzieje w środku zęba

W każdym zębie biegną kanały, a w nich miazga: naczynia i nerwy. Dopóki jest zdrowa, ząb broni się sam.

Kiedy bakterie dotrą do miazgi, zaczyna się zapalenie. Czasem boli tak, że nie da się spać. Czasem miazga po cichu obumiera i wtedy ból na jakiś czas ustępuje, co pacjenci biorą za dobry znak. Niesłusznie, bo zakażenie idzie dalej, w stronę kości.

Wtedy wchodzimy do kanałów. Usuwamy z nich zakażoną tkankę, opracowujemy je na całej długości, płuczemy i wypełniamy tak, żeby bakterie nie miały gdzie wracać. Ząb zostaje na swoim miejscu i dalej gryzie.

Druga droga to wyrwanie zęba. Mówimy o niej otwarcie, bo przy niektórych zębach jest uczciwszym rozwiązaniem niż leczenie na siłę.

Kiedy przyjść

Ból, który nie mija po zimnym albo gorącym, tylko ciągnie się minutami. Ból budzący w nocy. Ząb, który boli przy nagryzaniu. Dziąsło spuchnięte w jednym miejscu. Jeden ząb ciemniejszy od sąsiadów.

Bywa i tak, że nic nie boli, a zmiana przy korzeniu wychodzi przypadkiem na zdjęciu zrobionym z zupełnie innego powodu. Dlatego nie diagnozujemy przez telefon ani z opisu objawów.

Mikroskop zabiegowy ustawiony przy fotelu

Po co mikroskop

Kanały rzadko wyglądają jak na rysunku. W trzonowcu bywa ich cztery, czasem więcej, jeden odchodzi bokiem, drugi zakręca, a trzeci ma ujście przykryte zmienioną tkanką i gołym okiem po prostu go nie widać.

Mikroskop daje dwie rzeczy naraz: powiększenie i światło wprowadzone prosto w oś zęba. Lekarz patrzy tam, gdzie bez niego działałby po omacku, wyczuwając narzędziem.

Pominięty kanał nie daje znać od razu. Odzywa się po roku, po dwóch, i wtedy ten sam ząb trzeba leczyć drugi raz.

Ząb odizolowany zielonym koferdamem podczas zabiegu

Jak to wygląda od strony fotela

Najpierw konsultacja. Oglądamy ząb, robimy zdjęcie, mówimy co widzimy i ile to będzie kosztować. Dopiero potem umawiamy zabieg.

Zaczynamy od znieczulenia. Potem standardowo zakładamy koferdam, czyli cienką gumową osłonę na jeden ząb. Wygląda dziwnie i część pacjentów się jej obawia, a to ona odcina ząb od śliny, dzięki czemu w kanałach nie ląduje to, co jest w jamie ustnej. Przy okazji nic nie leci do gardła.

Dalej idzie opracowanie kanałów i płukanie. Słychać przy tym szum ssaka i wysoki dźwięk narzędzi, nie czuć nic poza dotykiem.

Jedna wizyta albo dwie, zależy od zęba. Jeśli kanały są zakażone, zostawiamy na jakiś czas opatrunek z lekiem i kończymy na kolejnym spotkaniu. Prosty ząb jednokanałowy potrafimy zamknąć za pierwszym razem.

Po wszystkim ząb bywa wrażliwy na nagryzanie przez kilka dni. To normalne.

Pacjentka przy aparacie do tomografii zębów

Zdjęcie i tomografia na miejscu

Mamy tomografy 3D w obu gabinetach, więc nie odsyłamy nikogo po diagnostykę na drugi koniec miasta.

Zwykłe zdjęcie spłaszcza ząb do jednej płaszczyzny. Tomografia pokazuje go z każdej strony i dopiero na niej widać dodatkowy kanał schowany za innym, pęknięcie korzenia albo zmianę przy wierzchołku.

Nie robimy jej każdemu. Tylko wtedy, gdy jej wynik może zmienić plan leczenia.

Od czego zależy cena

Najbardziej od liczby kanałów i od tego, czy ktoś już ten ząb kiedyś leczył. Powtórne leczenie jest trudniejsze i droższe, bo najpierw trzeba usunąć stare wypełnienie i dojść do przyczyny niepowodzenia.

Koferdam i mikroskop są w cenie zabiegu, nie doliczamy ich osobno. Płatne dodatkowo są znieczulenie oraz zdjęcia i tomografia.

Stawki mamy w cenniku. Ostateczną kwotę lekarz podaje po obejrzeniu zęba, nie wcześniej.

Pytania pacjentów

Czy to boli?

Zabieg robimy w znieczuleniu. Ból, który kojarzy się z leczeniem kanałowym, pochodzi zwykle ze stanu zapalnego sprzed wizyty, a nie z samego leczenia. Przez kilka dni potem ząb może być wrażliwy przy gryzieniu.

Ile wizyt zajmie mój ząb?

Jedna albo dwie, czasem trzy. Zależy od liczby kanałów i od tego, czy potrzebny jest opatrunek z lekiem między etapami. Powiemy to na konsultacji.

Czy po leczeniu trzeba zakładać koronę?

Nie zawsze, ale ząb po leczeniu kanałowym łatwiej pęka, zwłaszcza gdy zostało z niego niewiele. O sposobie odbudowy decydujemy po ocenie, ile własnych tkanek się ostało.

Leczyłam ten ząb kilka lat temu i znowu boli. Da się coś zrobić?

Najczęściej tak. Takie leczenie nazywamy powtórnym. Usuwamy stare wypełnienie z kanałów, szukamy przyczyny, często okazuje się nią kanał pominięty za pierwszym razem.

Jestem w ciąży, mogę się leczyć?

Tak, a nieleczone zapalenie jest większym zagrożeniem niż sam zabieg. Proszę powiedzieć o ciąży przed wizytą, dobierzemy postępowanie i ograniczymy zdjęcia do sytuacji, w których bez nich się nie obejdzie.

Umów konsultację

Zostaw swój numer telefonu, a my się z Tobą skontaktujemy

+48

Twoje dane przetwarzamy wyłącznie w celu odpowiedzi na zapytanie zgodnie z Polityką prywatności.