Implantis Dental Clinic

Powtórne leczenie kanałowe

Ząb leczony kilka lat temu znowu boli albo puchnie przy nim dziąsło. Najczęściej da się go uratować drugi raz.

Lekarka w masce przy mikroskopie nad fotelem pacjenta

Dlaczego ząb odzywa się po latach

Najczęstsza przyczyna jest prozaiczna: jeden kanał został pominięty. Przy pierwszym leczeniu nikt go nie zobaczył, bo siedział schowany za innym albo miał ujście zarośnięte zmienioną tkanką. Bakterie zostały w nim i pracowały dalej, spokojnie, przez lata.

Zdarza się też, że kanały wypełniono za krótko albo nieszczelnie. Albo szczelnie, tylko potem odbudowa zaczęła przeciekać i zakażenie weszło od góry, pod wypełnieniem lub koroną.

I osobna sytuacja: korzeń pęka. Wtedy leczenie nic nie da i mówimy o tym od razu.

Zanim cokolwiek otworzymy

Robimy tomografię. Przy powtórnym leczeniu jest właściwie regułą, bo płaskie zdjęcie nie pokaże kanału schowanego za innym ani pęknięcia korzenia.

Na tomografii widać też, jak daleko sięga zmiana przy wierzchołku i czy sąsiednie zęby są w porządku. Dopiero wtedy wiemy, z czym mamy do czynienia, i możemy powiedzieć, czy branie się za ten ząb ma sens.

Lekarz stojący przy fotelu i sprzęcie zabiegowym

Jak przebiega

Najpierw trzeba się dostać do kanałów, a drogę zwykle blokuje to, co ktoś wcześniej tam włożył: wypełnienie, wkład, czasem korona.

Potem usuwamy stary materiał z kanałów. To najżmudniejsza część, bo gutaperkę czy pastę trzeba wybrać w całości, nie zostawiając nic po drodze. Przy okazji szukamy tego, co zostało przeoczone.

Dalej jest jak przy pierwszym leczeniu: opracowanie, płukanie, wypełnienie. Tylko dłużej i przy większym powiększeniu.

Zwykle potrzeba dwóch wizyt, czasem trzech. Jednej prawie nigdy.

Kiedy odradzamy

Pęknięty korzeń, ząb bez wystarczającej ilości własnych tkanek, zmiana obejmująca dużą część kości. W takich przypadkach powtórne leczenie bywa przedłużaniem czegoś, co i tak się skończy usunięciem zęba.

Mówimy to wprost na konsultacji, zanim pacjent zapłaci za leczenie, które nie ma szans.

Co potem

Ząb po drugim leczeniu ma mniej własnych ścian niż po pierwszym, więc częściej wymaga solidnej odbudowy. Czasem wystarczy wypełnienie, czasem potrzebny jest wkład koronowo-korzeniowy, czyli element osadzony w kanale, na którym opiera się dalsza odbudowa.

O tym, co wybrać, decydujemy po zakończeniu leczenia, kiedy widać, ile zęba zostało.

Ile to kosztuje

Więcej niż leczenie zęba, którego nikt wcześniej nie ruszał. Płaci się za czas: usunięcie starego wypełnienia potrafi zająć tyle, co całe pierwsze leczenie.

Stawki są w cenniku, razem z cenami wkładów. Ostateczną kwotę podajemy po tomografii.

Pytania pacjentów

Po czym poznać, że stare leczenie się nie udało?

Ból przy nagryzaniu, nawracający obrzęk dziąsła, przetoka, czyli mały otwór sączący się przy korzeniu. Bywa też bezobjawowo, a zmiana wychodzi na zdjęciu przy okazji innego leczenia.

Czy trzeba zdejmować koronę?

Czasem da się wejść przez koronę i zostawić ją na miejscu, czasem trzeba ją usunąć i wykonać nową. Ocenimy to przed zabiegiem, bo to wpływa na koszt całości.

Jakie są szanse powodzenia?

Zależą od przyczyny niepowodzenia i stanu korzenia, więc nie podajemy jednej liczby dla wszystkich. Po tomografii mówimy konkretnie o tym jednym zębie.

Czy zamiast leczyć drugi raz nie lepiej wstawić implant?

Własny ząb, nawet leczony dwa razy, zwykle warto zachować. Implant jest rozwiązaniem wtedy, gdy zęba nie da się uratować, a nie zamiast próby.

Umów konsultację

Zostaw swój numer telefonu, a my się z Tobą skontaktujemy

+48

Twoje dane przetwarzamy wyłącznie w celu odpowiedzi na zapytanie zgodnie z Polityką prywatności.