Ból po leczeniu kanałowym
Ząb po leczeniu ma prawo dawać o sobie znać. Rzecz w tym, żeby odróżnić gojenie od kłopotu.

Co jest normalne
Wrażliwość przy nagryzaniu przez kilka dni. Uczucie, że ząb jest wyższy od pozostałych. Tępy dyskomfort, który słabnie z dnia na dzień.
Bierze się to z podrażnienia więzadeł trzymających ząb w kości. Narzędzia pracują przy samym wierzchołku korzenia, a tkanki wokół reagują na to jak każde inne tkanki po zabiegu.
Zwykle mija w tydzień. Po leczeniu zęba z ostrym zapaleniem albo po powtórnym leczeniu bywa, że ciągnie się dwa.
Co jest sygnałem, żeby wrócić
Ból, który zamiast słabnąć, narasta po trzecim, czwartym dniu.
Obrzęk policzka albo dziąsła, gorączka, złe samopoczucie.
Wypełnienie tymczasowe, które wypadło albo się wykruszyło. Ząb zostaje wtedy otwarty na bakterie i każdy dzień działa na niekorzyść.
Ból, który nie pozwala spać mimo leków przeciwbólowych.
Czego nie robić
Nie gryźć na leczonym zębie, dopóki nie ma na nim docelowej odbudowy. Ząb po leczeniu kanałowym jest kruchszy i potrafi pęknąć na orzechu albo na pestce.
Nie rozgrzewać policzka. Przy zakażeniu ciepło rozpycha proces, a nie uspokaja.
Nie odkładać odbudowy na później. Tymczasowe wypełnienie nie jest szczelne w dłuższym czasie i po kilku tygodniach bakterie wracają do kanałów tą samą drogą, którą je stamtąd usuwaliśmy.
Kiedy ból oznacza, że leczenie się nie udało
Nie wtedy, gdy boli przez tydzień. Wtedy, gdy ząb odzywa się po miesiącach spokoju albo gdy przy dziąśle pojawia się i znika mały pęcherzyk.
To sytuacja na kontrolę ze zdjęciem, nie na branie kolejnych tabletek. Czasem okazuje się, że w zębie został kanał, którego nikt nie znalazł za pierwszym razem.