Ile trwa leczenie kanałowe
Jedna wizyta czy dwie, to zależy od zęba, a nie od pośpiechu pacjenta ani lekarza.

Ile trwa sama wizyta
Ząb jednokanałowy to zwykle około godziny. Trzonowiec z czterema kanałami potrafi zająć dwie, a przy powtórnym leczeniu bywa dłużej.
Największy kawałek tego czasu zabiera nie samo wypełnianie, tylko oczyszczanie i płukanie kanałów. Płyn potrzebuje kontaktu z tkanką, żeby zadziałać, i tego nie da się przyspieszyć.
Kiedy da się na jednej wizycie
Gdy miazga jest zapalona, ale żywa, a ząb nie ma zmiany przy wierzchołku korzenia. Wtedy kanały nie są jeszcze zakażone i nie ma czego wygaszać.
Sprzyja też prosta anatomia i dobry dostęp. Siekacz z jednym kanałem zamykamy za pierwszym razem częściej niż trzonowiec na końcu żuchwy.
Kiedy lepiej rozłożyć
Gdy miazga obumarła, a kanały są zakażone. Zostawiamy wtedy w nich opatrunek z wodorotlenkiem wapnia, który przez kilkanaście dni pracuje nad tym, czego płukanie nie dokończyło.
Gdy ząb był już leczony i trzeba najpierw usunąć stare wypełnienie.
Gdy z zęba sączy się wysięk, którego nie da się opanować w trakcie jednej wizyty. Zamknięcie takiego kanału na siłę kończy się bólem w nocy.
Co z przerwą między wizytami
Zwykle od jednego do trzech tygodni. W tym czasie ząb ma tymczasowe wypełnienie, które trzyma opatrunek w środku.
Jeśli wypadnie, nie ma na co czekać. Otwarty ząb zbiera bakterie z każdym posiłkiem i całe leczenie zaczyna się cofać.
I jeszcze odbudowa
Leczenie kanałowe nie kończy się na wypełnieniu kanałów. Ząb wymaga docelowej odbudowy i to jest osobny etap, o który warto zapytać od razu, planując czas i budżet.
Odkładanie tego na kilka miesięcy to najczęstszy sposób na zmarnowanie dobrze przeprowadzonego leczenia.