Powtórne leczenie kanałowe w Krakowie
Powtórne leczenie kanałowe polega na usunięciu starego wypełnienia z kanałów, ponownym ich oczyszczeniu i szczelnym zamknięciu. Wykonuje się je, gdy ząb leczony wcześniej boli, pojawia się obrzęk albo na zdjęciu widać zmianę przy wierzchołku korzenia. W większości przypadków taki ząb da się uratować bez usuwania.
Kiedy ząb wymaga powtórnego leczenia
Najczęstszym powodem jest ból przy nagryzaniu albo obrzęk dziąsła nad zębem, który był już leczony kanałowo. Zdarza się też, że ząb nie boli wcale, a zmianę przy wierzchołku korzenia widać dopiero na zdjęciu wykonanym z innego powodu.
Powodem bywa kanał, który nie został odnaleziony przy pierwszym leczeniu, wypełnienie sięgające tylko części długości korzenia albo nieszczelna odbudowa korony, przez którą bakterie wróciły do wnętrza zęba.
Objawy potrafią pojawiać się i cofać przez miesiące. Przerwa w dolegliwościach nie oznacza, że zakażenie ustąpiło, dlatego ocenę zaczynamy od obrazu, a nie od samego wywiadu.
Dlaczego zaczynamy od tomografii
Zdjęcie punktowe jest płaskie, więc kanał ukryty za innym kanałem na nim nie występuje. Tomografia pokazuje ząb w trzech wymiarach: liczbę i przebieg kanałów, zasięg starego wypełnienia oraz stan kości wokół korzenia.
Na tym etapie widzimy również rzeczy, które przesądzają o sensie zabiegu, na przykład pęknięcie korzenia albo perforację ściany kanału. Rozmowę o możliwościach prowadzimy więc przed rozpoczęciem leczenia, a nie w jego trakcie.
Jeśli korzeń jest pęknięty, powtórne leczenie nie ma sensu. Lepiej wiedzieć o tym przed zabiegiem niż w jego trakcie.
Przebieg zabiegu
Ząb znieczulamy i izolujemy koferdamem. Następnie pod mikroskopem otwieramy dostęp do kanałów i usuwamy stary materiał wypełniający, czasem także wkład koronowo-korzeniowy lub fragment złamanego narzędzia.
Odsłonięte kanały opracowujemy i płuczemy, a ich długość mierzymy endometrem. Jeśli w zębie był kanał pominięty, to zwykle ten etap decyduje o wyniku całego leczenia, dlatego poświęcamy mu najwięcej czasu.
Kanały zamykamy szczelnie na tej samej wizycie albo, przy nasilonym stanie zapalnym, po okresie z opatrunkiem. Na koniec odbudowujemy ząb i planujemy kontrolę radiologiczną po kilku miesiącach.
Jakie są szanse na uratowanie zęba
Zależą przede wszystkim od tego, ile własnej tkanki zęba zostało i czy korzeń jest nieuszkodzony. Ząb ze zdrowym korzeniem i wystarczającą ilością ściany do odbudowy zwykle udaje się zachować.
Rokowanie pogarszają pęknięcie korzenia, rozległy ubytek kości oraz perforacja powstała przy wcześniejszym leczeniu. W takich sytuacjach omawiamy alternatywy, w tym usunięcie zęba i późniejszą odbudowę braku.
Po zabiegu potrzebna jest kontrola, bo gojenie kości wokół wierzchołka korzenia trwa miesiące. Wynik oceniamy na zdjęciu, a nie wyłącznie po ustąpieniu bólu.